Kary za utrudnianie kontaktów z dzieckiem

 Mój dzisiejszy wpis  jest oparty z jednej strony na bazie moich doświadczeń zawodowych, z drugiej zaś dotyczy orzeczenia  Trybunału Konstytucyjnego . W czym rzecz?

Obecnie dość często dochodzi do zjawiska zwanego alienacją rodzicielską. Wiąże się ono z tym, iż jedno z rodziców utrudnia lub uniemożliwia drugiemu rodzicowi kontaktów z dziećmi, zabrania wprost kontaktów z dziećmi lub też pozornie zgadzając się na nie, w praktyce je uniemożliwia. Bywa też odwrotnie – rodzic nie realizuje kontaktów z dziećmi, choć nie ma ku temu powodów. 

Kontakt rodzica z dzieckiem jest nie tylko prawem, ale również obowiązkiem, a więc również i rodzic, który tego nie czyni, może zapłacić grzywnę. Rodzic, który ma wydać dziecko, powinien je przygotować, stawić się w odpowiednim miejscu, jeśli taka jest potrzeba, a rodzic, który ma odbyć kontakt, powinien stawić się w określonym miejscu i o oznaczonej porze, odebrać dziecko i potem przywieźć z powrotem (jeśli kontakty odbywają się poza miejscem zamieszkania dziecka).

Grzywna może zostać nałożona wówczas, gdy kontakty zostaną ustalone prawomocnym orzeczeniem sądu, ugodą sądową lub zawartą u mediatora. Jeśli kontakt się nie odbędzie, pomimo konkretnego ustalenia, wówczas może zostać nałożona kara. Dotyczy to zarówno rodzica, który utrudnia kontakt, jak i tego, który go nie realizuje, chociaż ma do tego prawo.

Procedura nałożenia grzywny za utrudnianie kontaktów jest dwuetapowa. W pierwszym sąd wydaje ostrzeżenie wobec strony, która je utrudnia, bądź też istnieje uzasadniona obawa, że będzie utrudniać. W drugim zaś nakazuje rodzicowi zapłacić określoną kwotę lub też oddala wniosek o nałożenie takiej kary.

W Kodeksie postępowania cywilnego nie podano żadnych widełek kwotowych ograniczających sąd. Istnieją jedynie ogólne dyrektywy nakazujące brać pod uwagę okoliczności danej sprawy, a także możliwości majątkowe osoby zobowiązanej do płacenia. Grzywna powinna być dotkliwa, jednakże nie rujnująca i możliwa do zapłaty.

Wniosek taki składa się do sądu rejonowego, wydziału rodzinnego. Powinien on zawierać oznaczenie stron, ich dane adresowe, PESEL wnioskodawcy, dane dziecka, opisanie terminu, miejsca i sposobu odbywania kontaktów, a także wykazanie kiedy i w jakich okolicznościach nie doszło do kontaktu, albo jeśli jest takie zagrożenie, to wykazanie, na jakiej podstawie istnieje przekonanie, że do tych kontaktów nie dojdzie. Konieczne jest również dołączenie odpisu wyroku lub ugody, na mocy której kontakty mają być realizowane. Wniosek taki nie musi być specjalnie skomplikowany, ważne, żeby zawierał dane stron, żądanie zagrożenia karą grzywny, a także odpis wyroku lub ugody.

 Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego skupia się na dodatkowej przesłance- na woli dziecka .

Przepisy pozwalające nałożyć na rodzica obowiązek zapłaty drugiemu rodzicowi w związku z utrudnianiem mu ustalonych kontaktów z dzieckiem są niezgodne z konstytucją, jeśli do kontaktu nie dojdzie z woli dziecka – wynika ze środowego orzeczenia Trybunał Konstytucyjny.

Chodzi o dwa przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, które przewidują, że jeżeli rodzic, pod którego pieczą pozostaje dziecko, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki dotyczące kontaktów z dzieckiem ustalonych ugodą lub orzeczeniem, sąd opiekuńczy może zagrozić mu nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem. Jeżeli osoba ta nadal nie wypełnia swoich obowiązków, sąd może nakazać zapłatę drugiemu rodzicowi sumy stosownej do liczby naruszeń

Trybunał Konstytucyjny orzekł w środę, że regulacje te są niezgodne z konstytucją w zakresie obejmującym sytuacje, w których niewłaściwe wykonywanie lub niewykonywanie obowiązków przez rodzica sprawującego pieczę związane jest z wolą samego dziecka.

Trybunał podkreślił, że skutkiem wyroku nie jest utrata mocy obowiązywania całości zaskarżonych przepisów, ale wyeliminowanie wskazanego zakresu. „Tym samym sądy obowiązane będą z urzędu wziąć pod uwagę, czy do niewykonania czy niewłaściwego wykonania obowiązku przez osobę, pod której pieczą znajduje się dziecko, doszło w wyniku uwzględnienia woli dziecka wyrażonej samodzielnie bez wpływu osoby, pod której pieczą się ono znajduje” – podkreślił TK.

 

   Joanna Świątek – Wojnarowska prawnik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.