Co roku o tej porze byliśmy przyzwyczajeni do szaleństwa wyjazdów dalekich i bliskich. W tym roku pandemia poplątała wiele kwestii a zatem i te wyjazdowe też – i co tu robić?

Wakacje były często zarezerwowane już we wrześniu poprzedniego roku, zaliczki i zadatki zostały wpłacone jednak czy warto ryzykować? Przybywa zrozumiałych obaw w związku z liczbą zachorowań na wirus COVID-19 który nie chce jakoś „odpuścić”. Skomplikowane umowy, które turyści zawarli z biurami podróży, zawierają postanowienia o rezygnacji z wypoczynku… często obwarowane dodatkowymi karami pieniężnymi.

Czy można zatem odwołać wakacje bez konsekwencji? No nie do końca. Jeśli konsument zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa (np. przez Internet lub telefon) może w terminie 14 dni od dnia jej zawarcia odstąpić od niej bez podawania przyczyny i ponoszenia kosztów. I to jest bezdyskusyjna sytuacja.

A co w innych przypadkach? Zasadniczo każdy podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej w każdym czasie przed jej rozpoczęciem – tak mówią przepisy prawa, jednak w umowach biura podróży często zastrzegają, że w przypadku takiej rezygnacji należą im się dodatkowe opłaty. Oznacza to, że jeżeli klient rozmyśli się, nie zostanie mu zwrócona wpłacona zaliczka, a poza tym może zostać obciążony dodatkową karą umowną. Tak będzie w przypadku rezygnacji bez podania przyczyny. Inaczej jednak wygląda sytuacja turystów w przypadku wystąpienia nadzwyczajnych zdarzeń, których nie mogli przewidzieć w chwili rezerwowania wakacji.

Zacznijmy od definicji imprezy turystycznej. Otóż impreza turystyczna to połączenie co najmniej dwóch różnych rodzajów usług turystycznych na potrzeby tej samej podróży lub wakacji:

  1. przewozu pasażerów,
  2. zakwaterowania,
  3. wynajmu samochodu lub np. skutera,
  4. innej usługi świadczonej podróżnym.

Zgodnie z art. 47 ust. 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 2361) konsument może odstąpić od umowy z powodu wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności w miejscu imprezy lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Taką sytuacją jest np. epidemia. W tym wypadku konsument nie jest obciążany kosztami odstąpienia od umowy. Nie należy mu się jednak żadne odszkodowanie lub zadośćuczynienie od organizatora. Organizator musi zwrócić konsumentowi wpłacone pieniądze w ciągu 14 dni od dnia, w którym oświadczenie o odstąpieniu zostało skutecznie złożone. Ale przepisy uchwalone w związku z epidemią każą uznać, że do skutecznego złożenia oświadczenia dochodzi dopiero 180 dni po tym, jak podróżny powiadomił biuro o odstąpieniu (art. 15k ustawy o COVID-19). Zamiast zwracać pieniądze, biuro może konsumentowi zaproponować inną wycieczkę lub voucher, ale konsument nie musi z tej możliwości korzystać. (UOKiK)

Każda sprawa jest jednak rozpatrywana indywidualnie. Oznacza to, że w przypadku rezygnacji biura podróży będą analizować, czy faktycznie zachodzą wymienione w przepisach przesłanki do odstąpienia od umowy. Wątpliwości nie będzie, jeśli klienci odwołują wyjazdy do krajów, w których istnieje realne zagrożenie dla zdrowia. Tu należy posiłkować się oficjalnymi komunikatami służb.

Jeśli w miejscu, gdzie zaplanowany był wypoczynek, w chwili obecnej zaistniało realne niebezpieczeństwo dla zdrowia, biuro podróży ma obowiązek uznać roszczenie klienta. Oznacza to zatem, że zwróci wpłacone kwoty i nie może żądać dodatkowych opłat.

Pamiętajmy tez o tym że jeśli biuro odwołało wycieczkę, ma obowiązek zwrócić pieniądze. Jeśli proponuje inne rozwiązanie (voucher lub inna wycieczka), podróżny może się na nie zgodzić, ale nie musi. To może być okazja do wynegocjowania dobrej oferty. Jeśli konsument woli odzyskać pieniądze, nie musi akceptować propozycji biura. Jednak odnosząc się do wyżej wskazanych przepisów zwrot dostanie dopiero za pół roku, bo przepisy uchwalone w związku z epidemią każą uznać, że do rozwiązania umowy o imprezę turystyczną dochodzi dopiero 180 dni po tym, jak informacja o odwołaniu imprezy została faktycznie przekazana konsumentowi. Potem biuro ma jeszcze 14 dni na zwrot pieniędzy.

Tymczasem pięknego i zdrowego wypoczynku!!

Joanna Świątek – Wojnarowska – prawnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.